Po co w ogóle są takie grupy wsparcia? Czemu miałoby to służyć i jak to działa? Wszystkiego dowiesz się poniżej!
Po co w ogóle są grupy wsparcia?
O neuroróżnorodności, wspólnocie i sile, której nie znajdziesz w samotności
Kiedy po raz pierwszy przychodzisz na grupę wsparcia, często towarzyszy Ci niepewność:
„Czy pasuję?”,
„Czy tylko ja tak mam?”,
„Czy naprawdę coś mi to da?”.
A potem – coś się przesuwa. Zaczynasz rozumieć, dlaczego takie miejsca są potrzebne. Bo nie chodzi o to, by dostać gotowe rozwiązania. Chodzi o doświadczenie wspólnoty, która daje coś, czego nie zapewni żaden poradnik, webinar czy post na Instagramie: realny kontakt z drugim człowiekiem, który czuje podobnie jak Ty.
Co osiągnęliśmy w poprzednim roku?
W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy spotkań grupy wsparcia ADHD wydarzyło się wiele ważnych rzeczy – nie zawsze spektakularnych z zewnątrz, ale bardzo transformujących od środka. Oto niektóre z nich:
„Nie tylko ja tak mam…” – czyli koniec samotności
Jednym z najczęstszych efektów udziału w grupie jest ulga. To moment, w którym ktoś mówi na głos to, co Ty od lat ukrywasz. I nagle okazuje się, że to nie Twoja wina. Że nie jesteś „leniwa”, „chaotyczny”, „niewystarczająca”.
Grupa przeciwdziała alienacji. Ułatwia wychodzenie z dołków. Pomaga rozmontować ciężar obwiniania siebie. Bo kiedy słyszysz: „Mam dokładnie tak samo” – coś się w Tobie uspokaja.
Jeden problem – wiele perspektyw
ADHD to nie schemat. To spektrum. Każda osoba w grupie wnosi własne doświadczenie – z pracy, relacji, terapii, dorastania, porażek i sukcesów. To daje szansę, by spojrzeć na jeden temat z wielu stron. Czasem to jedno zdanie wypowiedziane przez kogoś innego trafia głębiej niż jakakolwiek książka.
Dostrzec swoje mocne strony
W grupie możesz usłyszeć coś, czego nie powiesz sobie sam_a:
„Zobacz, jak sobie poradziłaś wtedy.”
„To, co mówisz, jest bardzo wartościowe.”
„Ja bym nie dał rady ogarnąć tego, co Ty robisz codziennie.”
I nagle okazuje się, że nie jesteś do kitu we wszystkich obszarach życia. Że są miejsca, w których radzisz sobie naprawdę dobrze. Że może pora to zobaczyć.
Zobaczyć swoje „cienie” – i zdecydować, co z nimi zrobić
Grupa daje nie tylko wsparcie, ale i lustro. Czasem, gdy słuchasz innych, uświadamiasz sobie, co w Tobie jeszcze boli. Co Cię uruchamia. Jakie reakcje powtarzasz, choć nie chcesz. To może być sygnał: „Tu potrzebuję terapii indywidualnej.” Grupa nie leczy wszystkiego – ale pomaga zlokalizować, gdzie warto pracować głębiej.
Jak działa taka grupa?
- Spotykamy się raz w miesiącu.
- Mamy stałą, bezpieczną strukturę: krąg, temat, czas na refleksję.
- Nie musisz mówić – możesz po prostu być.
- Nikt Cię nie ocenia. Nie musisz się tłumaczyć.
- Prowadzę ją ja, psycholożka która rozumie ADHD nie tylko z teorii.
To nie coaching, nie wykład, nie terapia.
To wspólna droga – czasem pod górkę, ale razem.
W drodze – o wyjazdach i lesie
W zeszłym roku zakończyliśmy sezon wyjazdem do Wisły – i to był prawdziwy game changer. Wspólne wędrowanie, ognisko, rozmowy bez pośpiechu, śmiech i milczenie w odpowiednim momencie – wszystko to sprawiło, że poczuliśmy się naprawdę wspólnotą, nie tylko grupą od spotkań w czwartek.
W tym roku idziemy o krok dalej:
📍 planujemy dwa wyjazdy – zimowy (styczeń/luty) i letni (czerwiec)
🔥 Będzie więcej lasu, więcej przestrzeni i więcej prawdziwego kontaktu – również ze sobą.
Dodatkowo startujemy z sobotnimi sesjami terapii leśnej – bo wiemy, jak bardzo ADHD potrzebuje ruchu, powietrza i natury. To nie będą spacery dla sportu. To czas na oddech, regulację i rozmowę w innym rytmie – bez zegarka, bez napięcia, wśród drzew.
I po co to wszystko?
Po to, żebyś:
- nie czuł_a się sama,
- zobaczył_a siebie w prawdziwym świetle – nie tylko przez pryzmat trudności,
- miał_a punkt odniesienia w gorszym czasie,
- nauczył_a się siebie i swoich reakcji bez presji bycia „normalnym”.
Bo Twoje ADHD to nie etykieta.
To część Ciebie.
I zasługuje na zrozumienie, nie samotność.
Więcej informacji tu: https://silesiacoaching.wordpress.com/grupy-wsparcia/


Skomentuj